A konkretniej to co?


Chcemy stworzyć przestrzeń do rozwijania kreatywności i testowania pomysłów, w ramach zajęć na uczelni, jednak wykraczając poza jej ściany. Przestrzeń, która otworzy nowe możliwości współpracy między światem nauki i biznesu, w której młodzi ludzie z różnych obszarów nauki, techniki czy sztuki będą mogli się poznać, porozmawiać o swoich marzeniach i wspólnie zacząć je spełniać.

Kurs kreatywności i Design Thinking:
Jeżeli wszystkie formalności zakończą się sukcesem, to jeszcze w tym roku wystartuje pierwszy kurs z kreatywności i Design Thinking. I to równolegle na dwóch krakowskich uczelniach - AGH i UJ! Z jednej strony informatycy (Informatyka Stosowana, Wydział EAIiIB, AGH), z drugiej humaniści (Kognitywistyka, Wydział Filozoficzny, UJ). To będzie dopiero radical collaboration! Te osoby będą mogły potem być trzonem grupy, która rozpocznie przygodę interdyscyplinarnych projektów, których pomysł zaczerpnęłyśmy ze stanfordzkiego SUGAR Fair.

Miejsce, miejsca:
d.school to miejsce, które w swoim projekcie realizuje postulaty, które głosi. Rekonfigurowalne pomieszczenia, mobilne ściany i meble, multum materiałów do szybkiego prototypowania, sprzęty i artykuły umożliwiające kreatywną pracę w grupie.


Od takiego miejsca zaczniemy. Krok po kroku, iteracyjnie, pozyskując fundusze, tworząc przestrzeń stymulującą kreatywność.
Kolejnym krokiem jest Project Realization Lab - gdzie studenci mogą realnie tworzyć prototypy. Wyposażenie będzie odpowiadać na zapotrzebowania konkretnych projektów i powstawać w miarę potrzeb.

Interdyscyplinarne projekty odpowiadające na realne wyzwania
Pomysły, wyzwania, zapotrzebowania niech płyną z uczelni artystycznych, z firm, z organizacji pożytku publicznego. I niech trafiają do Koła Naukowego, które będzie interdyscyplinarne, międzywydziałowe, a w dalszej perspektywie: międzyuczelniane! Koła, którego trzonem będą młodzi ludzie, absolwenci kursu kreatywności, wykształceni w Design Thinking, ale które będzie równocześnie otwarte dla studentów innych specjalności: bioinformatyków, matematyków, filozofów, energetyków, plastyków, muzyków, elektroników, biologów, medyków, słowem - naprawdę nie ma tu żadnych ograniczeń!

Bo najciekawsze problemy i wyzwania leżą na styku dziedzin. A tzw. radical collaboration, czyli współpraca w interdyscyplinarnym zespole, może dać niesamowite efekty i rozwiązania, które nigdy nie powstałyby w jednorodnym zespole ekspertów.

1 komentarz:

  1. Super inicjatywa! Kibicuję wam gorąco!
    Ja na tej zasadzie prowadzę projekty i efekty zawsze mnie zaskakują!!!

    OdpowiedzUsuń