Poranki o zapachu deszczu są intrygujące, bo zawsze niosą ze sobą nutę
czegoś nieznanego. Tym razem nieznane to były dwa kreatywne śniadania w
Stalowej Woli, dokąd zaprosiło nas Muzeum Regionalne na wspólne
projektowanie swojego miasta. Spacer na śniadanie po uliczkach
modernistycznego miasta z tak licznymi drzewami i zacisznymi uliczkami
wprowadzał w klimat pracy. Pierwszy dzień to kreatywna rozgrzewka oraz
wprowadzenie w specyfikę projektowania w oparciu o poznanie potrzeb
użytkownika. Przy tak złożonej grupie, tych potrzeb i perspektyw
postrzegania miasta i jego funkcji było krocie: matki, ojcowie,
dziadkowie, studenci, osoby niepełnosprawne, poruszające się na wózku,
rowerze, autem, wychodzące z psem na spacer, działkowicze oraz liczni
studenci architektury, którzy wcielili się w rolę gości. Wspólne
dyskusje przy kawie i herbacie, indywidualne wywiady, projekty i szybkie
iteracje przyniosły w efekcie końcowym mini makiety z grillem,
hamakami, leżakami, zielenią, kafejkami przyjaznymi mamom i ich
dzieciom, lepszym oświetleniem miasta oraz licznymi kwiatami w różnej
formie.
Drugiego dnia sięgneliśmy po inspiracje z Nowgo Jorku i Kopenhagi (Human Scale https://www.youtube.com/watch?v=BxywJRJVzJs
), gdzie wyłączenie kilku głównych ulic z ruchu samochodowego
zaowocowało rozwojem życia społecznego i zielenią. Ciekawe, że pierwszego dnia
mieszkańcy Stalowej Woli, wspominali o konieczności budowania większej
ilości parkingów, a drugiego, podczas projektowania bez granic i z
marzeniami, zdecydowali się na deptaki ze ścieżkami rowerowymi, bo jak
sami stwierdzli "dawniej symbolem naszego miasta był rower". Jedno jest
pewne: miasto projektowane dla samochodów jest mniej przyjazne
człowiekowi i jego zdrowiu. A o czym jeszcze marzyli uczestnicy
kreatywnych śniadań? O fontannach, stolikach na deptakch do gry w
szachy, kwiatach stojących, pnących się i okalających miejsca spotkań, o
trawnikach na piknik, herbaciarniach i kawiarniach, cukierniach w
parkach z interaktywnymi grami i placami zabaw, muralach przybliżających
historię miasta, o mieście przyjaznym każdemu a zwłaszcza niewidzącym,
niesłyszącym, poruszjącym się o kulach lub na wózku.
Efekty naszych warsztatów, to wstęp do późniejszych warsztatów design thinking oraz projektów studentów architektury.
To były niezwykłe śniadania, za co dziękujemy Uczestnikom
warsztatów, Muzeum Regionalnemu w Stalowej Woli oraz Karolinie Perrin
(KarekDesign).